Było to dawniej największe gospodarstwo rolne, prywatne w Kostkowicach Kukuczów, od których nabył je Jan Siostrzonek, który był wójtem jak i jego spadkobierca syn, Paweł Siostrzonek również długoletni wójt i naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej. Było tu 22,55 ha /40 morgów/ ziemi. Podczas II. wojny światowej Paweł Siostrzonek posiadał II. grupę narodowości /Volksdeutsch/ i po zakończeniu wojny został aresztowany, osadzony w więzieniu w Mysłowicach gdzie umarł. Całe gospodarstwo przeszło na Skarb Państwa który osadził tam nowych osadników: Józefa Zawadę, Wojciecha Dziaska, Michała Kohuta i Urbaczkę. Na domiar złego w ostatnich tygodniach wojny ukrywał się u Siostrzonków Antskomisarz Schwartzenburg ze Skoczowa, którego oficerowie Wehrmachtu /armii niemieckiej/ chcieli zgładzić. Podłożyli w nocy bombę pod budynkiem mieszkalnym, mniemając, że tam jest Schwartzenburg. Tymczasem Schwartzenburg opuścił prędzej dom Siostrzonków unikając śmierci. Bomba zburzyła połowę budynku mieszkalnego. Pozostała rodzina Siostrzonków przeprowadziła się do domu Nr. 13, na "Dziadkówkę". Ocalałą drugą połowę mieszkania po doraźnym remoncie - objął Wojciech Dziasek z rodziną i gospodarował na 7,30 ha ziemi. Ostatnio z powodu choroby przekazał ziemię Skarbowi Państwa, zostawiając dla siebie tylko pół ha. Inni osadnicy, Kohut i Urbaczka zrezygnowali z użytkowania ziemi, zaś 3- Józef Zawada gospodaruje pod Nr. 52.
Tutaj znajdował się młyn wodny, który usługiwał tut, sąsiedniemu "Staremu Dworowi", "Za Wyrchowiną" oraz okolicznym włościanom. Pozostała tu jeszcze "Przykopa" /kanał/, dopływ wody od jazu na Knajce do młyna i odpływ do Knajki. Mieszkali tam Przybyłowie, gospodarując na 6 morgach /3,46 ha./pola. Później rozdzielili pole na poły jak i dom dla Andrzeja Przybyły i Ludwika Stabrawy/po 1,73 ha./ Obech część budynku mieszkalnego Andrzeja Przybyły jest przebudowana i rozszerzona a część Stabrawów objęła córka Zofia Bilińska, z d. Stabrava.
Komentarze
Prześlij komentarz