Przejdź do głównej zawartości

Menorzówka

 Tutaj znajdował się młyn wodny, który usługiwał tut, sąsiedniemu "Staremu Dworowi", "Za Wyrchowiną" oraz okolicznym włościanom. Pozostała tu jeszcze "Przykopa" /kanał/, dopływ wody od jazu na Knajce do młyna i odpływ do Knajki. Mieszkali tam Przybyłowie, gospodarując na 6 morgach /3,46 ha./pola. Później rozdzielili pole na poły jak i dom dla Andrzeja Przybyły i Ludwika Stabrawy/po 1,73 ha./ Obech część budynku mieszkalnego Andrzeja Przybyły jest przebudowana i rozszerzona a część Stabrawów objęła córka Zofia Bilińska, z d. Stabrava.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gospodarstwo nr 5

 Było to dawniej największe gospodarstwo rolne, prywatne w Kostkowicach Kukuczów, od których nabył je Jan Siostrzonek, który był wójtem jak i jego spadkobierca syn, Paweł Siostrzonek również długoletni wójt i naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej. Było tu 22,55 ha /40 morgów/ ziemi. Podczas II. wojny światowej Paweł Siostrzonek posiadał II. grupę narodowości /Volksdeutsch/ i po zakończeniu wojny został aresztowany, osadzony w więzieniu w Mysłowicach gdzie umarł. Całe gospodarstwo przeszło na Skarb Państwa który osadził tam nowych osadników: Józefa Zawadę, Wojciecha Dziaska, Michała Kohuta i Urbaczkę. Na domiar złego w ostatnich tygodniach wojny ukrywał się u Siostrzonków Antskomisarz Schwartzenburg ze Skoczowa, którego oficerowie Wehrmachtu /armii niemieckiej/ chcieli zgładzić. Podłożyli w nocy bombę pod budynkiem mieszkalnym, mniemając, że tam jest Schwartzenburg. Tymczasem Schwartzenburg opuścił prędzej dom Siostrzonków unikając śmierci. Bomba zburzyła połowę budynku mieszkalnego...

Gospodarstwo nr 11 była Kuźnia

  Nr. 11.- Była tu kiedyś kuźnia Franciszka Kuli, po nim objął gospodarkę o 6,29 ha ziemi zięć Teofil Knyps. Budynek mieszkalny z oborą murowany ale kryty słomą. W latach 30-tych Knypsowie sprzedali Rudolfowi Stuchlikowi z Kończyc Wielkich 3,99 ha ziemi z budynkami, zostawiając dla siebie 2,30 ha ziemi. Stuchlicy przeprowadzili gruntowny remont budynku i pokryli dachówką. Obecnie po śmierci starych Stuchlików i Knypsów gospodarzy na całości obu gospodarstw syn Emil Stuchlik. Było to za czasów Franciszka Kuli, który postawił w r. 1900 nowy drewniany Krzyż na zakręcie drogi do Dębowca i zasadził przy nim dwie lipy, które do dziś istnieją. Ząb czasu sprawił, że drewniany krzyż zbutwiał i musiano go w r. 1970 usunąć. Przygotowano nowy, kamienny krzyż u Stuchlików i chciano go postawić w miejscu starego, ale władze partyjne zakazały. Spowodowało to niemiły rozgłos wśród społeczeństwa katolickiego i, gdy sprawa ucichła, to kobiety, nocą postawiły i umocowały Krzyż na dawnym miejscu i do ...